Prolog.
Biała podłoga, białe ściany, biały sufit, białe łóżko, biała pościel. Znałam ten pokój na pamięć, miałam go dość, chciałam uciec - ale nie mogłam. Stąd się uciec nie da. Skąd? Ze szpitala psychiatrycznego. Jeżeli to czytacie, to nie myślcie sobie, że jestem wariatką. To znaczy, według ludzi - owszem, jestem - ale oni gówno wiedzą. Oni mnie nie rozumieją. Lekarze wykonują swoją pracę dla pieniędzy, a nie dla dobra innych. Pewnie chcecie wiedzieć, dlaczego tu siedzę? Otóż... zostałam zgwałcona. Nikt mi nie wierzył, więc wygodniej było wysłać mnie do psychiatryka, żebym nie psuła opinii bogatym rodzicom. Myślą, że zwariowałam i to od prochów, od których byłam przez chwilę uzależniona. Dowiedzieli się o tym dopiero kilka tygodni temu, pomimo, że przestałam ćpać parę miesięcy wstecz. Cudowni starzy, czyż nie? Ale mam ich gdzieś, tak jak oni mnie. Już niedługo stąd wyjdę, a wtedy pokażę im, że nie jestem byle śmieciem, którego można łatwo usunąć. Wszystkim pokażę. Zobaczycie. Bo mam imię i nazwisko, nie jestem nikim. Urodziłam się, by być kimś. Prawda? Nazywam się Caroline Hastings i o to moja historia.
Tagi:
PROLOG
30.01.2012 o godz. 18:08
30.01.2012, 19:19
LadyInBlack14 napisał(a):
Super, super! :)
Czekam na następny, mam nadzieje że pokarze się szybko! Czekam ^^
Czekam na następny, mam nadzieje że pokarze się szybko! Czekam ^^
2.02.2012, 20:42
LadyInBlack14 napisał(a):
Proszę dodaj rozdział.... prolog świetny, a rozdziału nie ma : (



Zapraszam do siebie.